sobota, 4 października 2014

Może Eurotrip?

Wszyscy tacy światowi, chwalą się świetnymi zdjęciami z wakacyjnych podróży, więc przyszła pora na mnie. Po pierwsze będzie to forma zadośćuczynienia wszystkim tym, którzy stęsknili się za blogiem (tak, tak podobno tacy są ;D), a po drugie okazja do wspomnień.
Mamy do zwiedzenia osiem miejsc, co sobotę inne. Z niektórych niestety mam mało zdjęć, bo oczywiście nadal nie pamiętam o ładowaniu aparatu. Typowe. Aa no i przepraszam za brak różnorodności, ale mam fetysz budynków ;)

Przystanek pierwszy: AMSTERDAM. Rowery, rowery, rowery, wszechobecny zapach zioła, ulice pełne coffe shopów, łodzie mieszkalne, brak zasłon/rolet/żaluzji w oknach(bo jeśli je masz tzn. że masz coś złego do ukrycia),wolność, mosty, Wenecja Północy, spokój, porządek,babeczki z grzybkami,świetnie ubrani faceci,piękne budynki.























poniedziałek, 22 września 2014

Reaktywacja?

Nigdy nie myślałam, że to powiem. Zatęskniłam za tym blogiem. Nie będę się może zbytnio rozdrabniać, dużo się zmieniło, dużo się działo. Nawet bardzo dużo. Postaram się to nadrobić. Sama dla siebie właściwie, bo zapominam. A miło byłoby pamiętać. Poza tym pewnie, że łatwiej pisać pierdoły na blogu niż uczyć się biologii do matury, Bo akurat to się nie zmieniło. Lola nadal nie umie pisać ciekawych rzeczy. Nadal będę pisała tu pierdoły ważne tylko dla mnie. No i tradycyjnie nutka niezepsuta przez dzisiejszy fatalny świat muzyczny.
Ludovico Einaudi- Origine Nascosta

Wyznaczanie trasy na 2 edycję Soliska. Zdj. Piotr Michalik i ja,tradycyjnie.
















środa, 2 kwietnia 2014

2414

Podobno człowiek uczy się na błędach. Ale też płaci za nie, niestety. Czasem jest też za późno żeby je naprawić, wrócić do czegoś co się zepsuło. Wtedy rozpamiętuje się i zadręcza. No i gdzie wtedy jest? No w dupie w sumie. Bo co to da. Sam jeden, człowiek nic nie zrobi. Dobijające, że tak wiele zależy od innych.

Chciałabym być w sumie samowystarczalna, nie potrzebować zupełnie nikogo. Wiele by to oszczędziło. Jeśli ktokolwiek to czyta, pewnie uśmiecha się pod nosem :'Idiotka', prawda? Może. Ale jakie to ma znaczenie? Żadne.

Oj Lola, no po co. Chyba nie możesz słuchać muzyki, bo uderzasz w jakieś idiotyczne tony. Może kiedyś jak będziesz to czytała, zaczniesz się śmiać. Chciałabym. Wgl. miło byłoby móc zacząć od nowa. Jakaś amnezja, czy coś. To chyba wcale nie takie złe.

Chyba do dupy jesteś.

A może po prostu masz dwubiegunowość.

J.Winans-Ink
Zimmer- Time

poniedziałek, 17 marca 2014

170314

Cześć blogu. Przepraszam, że Cię zaniedbałam, ale nie ma czasu, ochoty, weny, potrzeby (?). Nie wiem w sumie co jest. Zamartwianie się o przyszłość. Oo, to na pewno. Głupie, wiem. Ale człowiek chyba tak właśnie jest skonstruowany, że zawsze o coś się martwi. Chciałabym się nie martwić, tylko tak po prostu sobie być. Chyba się wypalam przez to powoli.. A może w sumie to już.
Mam ładne różyczki na biurku. Cieszy mnie to. Łoohoo, co za wyczyn.Coś Cię jeszcze potrafi ucieszyć.Głupia.
Nie jest źle, ale przydałby się czas.
Narzekałam na muzyczną, a teraz kiedy pomyślę, że to koniec to jakoś mi dziwnie. Chociaż zabrałaś mi tyle czasu, nerwów i tyle dla Ciebie poświęciłam, to i tak Cię kocham. Mój nauczyciel powiedział, że ludzie kończący szkołę muzyczną są zupełnie inni od reszty. Może ma rację.
Brian Crain- Time Forgotten 
Brian Crain- Wind







wtorek, 12 listopada 2013

121113

Po co Ci znać sens życia? Żyjesz sobie po prostu. Bo tak. I po co pytać po co. Jutro może Cię już nie być. Czemu. Tak po prostu. Bo tak jak jesteś, tak może Cię nie być. Bo świat się wtedy nie skończy.
Wszystko ma dwie strony, tą i tamtą, więc zawsze trzeba szukać tej drugiej. Wszystko ma jakieś dobre strony. Serio. Czasem tylko narzuca się pytanie dlaczego tak a nie inaczej i czemu ja a nie oni. No ale.

Nie, wcale nie mam złego humoru. To tylko luźne refleksje dla samej siebie. Żebym kiedyś mogła poczytać, co sobie myślałam w wieku 17 lat.
Ink- Remember
Clint Mansell- Together we'll live forever